środa, 25 kwietnia 2012

Siema !
Dziś kolejna porcja opowiadania ; ).
Cóż, jest trochę krótkie, ale jest ;p
Obiecuję, że następnym razem się tak rozpiszę, że wam bokiem wyjdzie ;p
Eto, bynajmniej spróbuję -,-.
Miłego ! :)

Ten sen był inny niz reszta. Po pierwsze, widziałam wszystko. Dokładnie każdy szczegół, każdy kolor.. wszystko. Po drugie nie brałam w nim udziału. Byłam tylko naocznym światkiem.
Mała dziewczynka stała przed drzwiami i rzegnała się z mamą (tak mi się przynajmniej wydaje). Dziewczynka miała długie blond loczki. Ubrana była w niebieską sukienkę, a na głowie miała niebieską opaskę z kokartką. Na małych stupkach mieściły się czarne sandałki. Ale oczy dziewczynki robiły wrażenie. Były jasno-niebieskie, a jej ciemne, długie rzęsty ślicznie trzepotały przy każdym mrugnięciu. Dziewczynka po chwili pobiegła w stronę samochodu z małym różowym plecaczkiem w ręku.
- Uważajcie na siebie ! - krzyknęła kobieta w stronę dziewczynki. Wtedy z auto wysiadł dorosły mężczyzna. Miał ciemne włosy i miodowe oczy. Na twarzy było też widać kilkudniowy zarost. Zaraz.. zarost ?! O, nie.. Cofam to co powiedziałam, wcalę nie chcę mieć wyraźnego snu ! Nie ! Rozpaczliwie próbowałam się obudzić, ale to na nic. Nie mogłam nawet zamknąć oczu, albo odejść. Nic nie pomagało. 
- Dobrze, wrócimy jutro na kolację.- powiedział męszczyzna. 
~~Kłamca !~~ chciałam krzyknąć, ale z moich ust nie wydobył się żaden dźwięk. On skłamał, on przecież już nigdy nie wróci. 
Dziewczynka siedziała na tylnym siedzeniu, a jej ojciec z przodu. Śpiewali wesłoło i nieświadomie zagrożenia. Naglę dziewczynka przestała śpiewać i zapytała taty.
-Tatusiu, jestem głodna !- powiedziała.
-Zaraz będziemy na miejscu - odrzekł spokojnie.
-Ale ja jestem bardzo głodna.- nalegało dziecko.
-Mama powinna ci spakować jakieś kanapki, poszukaj sobie.
Następne godziny przejechali w milczeniu. BYło już późno i dziewczynka zasnęła. Od półgodziny padał deszcz. Droga była śliska, więc kierowca wkupił się na prowadzeniu. Nagle zza zakrętu wyjechała ciężarówka. Buumm ! I film się urwał.
Znów ciemność. ~~Obudziłam się?~~ zapytałam z nadzieją. Niestety, to jeszcze nie koniec. Byłam w szpitalu. Biały kolor aż raził w oczy. Wszystko było, takie sztywne i sztuczne.Mała blond dziewczynka leżała na łóżku szpitalnym, podłączona do niezliczonej ilości kapelków. Leży nieprzytamna. Obok siedzi matka. Widać, że nie jest w dobrym stanie. Własy ma w nieładzie. Ubranie, które miała na sobie tamtego dnia, jest całe brudne. Ale ona ma więsze problemy. Nad nią stoi ojciec. Jest jakiś niewyraźny. Próbuje jej dotknąć, ale ona tego nie czuje. Kobieta zaczyna szlochać.

* * *
Sytułacja nie zmieniła się od trzech dni. Dziewczynka wiąz tam leży, matka nad nią, a ojciec próbuje się z nią porozumieć. Po chwili do mnie dotarło. 
-Ona cię nie słyszy, juz nigdy cię nie usłyszy.- powiedziałam cicho. Wiem, że mnie nie usłyszy, bo niby jak. Ale on się odwrócił do mnie i podszedł bliźej zdziwiony.
- Rozumiem. - powiedział po chwili.- Ja nie żyję, prawda ?
- Tak..- odpowiedziałam ponuro.
-Kim jesteś ? - zaptał.- Aniołem ? Muszę od nich odejść?
Nie wiem dlaczego, ale w tym momencie zrobiłam najgłubszą rzecz pod słońcem, podałam się za wysłannika niebios.
- Tak. Ale możesz z nimi jeszcze zrostać.
-Dziękuje- powiedział i wrócił do rodziny.
Przez dwa dni dziewczynka nie dawała oznak życia. Lekarze mówili, że to koniec, że trzeba ją odłączyć. Ale matka protestwoała, groziła, że mają ją zostawić. W końcu ojciec podszedł do mnie i zapytał:
-Czy ona się jeszcze obudzi ? 
- Myślę, że..- nie dokończyłam, bo mała otworzyła oczy. Matka zarwała się odrazu i pobiegła po doktora. W tym czasie ojciec podbiegł do łóżka uradowany.
-Cześć, tatusiu. - powiedziała mała- Już dojechaliśmy ?
Radośc na twarzy ojca zmieniła się w zdiwienie, później w smutek. Zrozumiał, już wiedział, że jej oczy są martwe. Podeszłam bliżej i położyłam mu rękę na ramieniu.
-Już czas- powiedziałam. Mężczyzna odrwócił się do mnie i wyszeptał "Kocham cię, Eline" poczym zniknoł. Nie wytrzymałam, łzy same poleciały mi z oczu. Wszystko nagle się zamazało, było blade i nie wyraźne. Usłyszałam tylko "Mamo, czemu jest ciemno?".
Podobało się ? Jak tak, to głosuj na "TAK" wysyłając SMS na numer 666.. ; DD
A tak na serio, jeśli się wam spodoba to będzie więcej, ale raczej nie mam w planie kontynuować tej historii, tylko zacząć inną.. zresztą WY zadecydujecie. Zrobię ankietę ; ) 
Narka ; ))
Tosterek 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz